Bohater filmu regularnie chodzi na basen. Przepływa tyle długości, ile ma lat. Czterdzieści trzy. To wystarczy, żeby przemyśleć problemy, odreagować stres. Ale ostatnio męczy go senny koszmar. Ucieka przed kimś lub przed czymś. W ostatniej chwili udaje się mu wskoczyć do głębokiego basenu, który okazuje się pułapką. Na szczęście to tylko zły sen. Przynajmniej do dnia, kiedy dostrzega obecność nowych sąsiadów.